Dyrektywa o ochronie sygnalistów – postępy prac w krajach członkowskich

ochrona-sygnalistow

Przedsiębiorcy zatrudniający co najmniej 50 pracowników mają już tylko 9 miesięcy na przygotowanie się do wypełniania obowiązków wskazanych w dyrektywie o ochronie sygnalistów. 17 grudnia 2021 r. upływa termin na wdrożenie przepisów w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Tymczasem sygnaliści wciąż pozostają „nieuregulowani” – polski ustawodawca nie przedstawił jeszcze projektu ustawy wprowadzającej przepisy do polskiego porządku prawnego.

Sygnaliści w UE

Aktualnie wiemy jedynie, że prace nad ustawą będzie prowadziło Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii, a nie, tak jak dotychczas przypuszczaliśmy, Ministerstwo Sprawiedliwości. Do tej pory mogliśmy usłyszeć o pomyśle wprowadzenia przepisów dotyczących sygnalistów w ustawie o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Przeniesienie prac z Ministerstwa Sprawiedliwości do Ministerstwa Rozwoju może jednak sugerować, że to rozwiązanie – w naszej ocenie niezbyt trafne – zostało przez ustawodawcę porzucone, podobnie jak prace nad projektem OPZ.

Pomimo zbliżającego się terminu implementacji dyrektywy, kilka państw członkowskich nie podjęło żadnych czynności w celu wdrożenia nowych regulacji m.in. Austria i Węgry[1]. Ponadto znaczna część członków UE jest, podobnie jak Polska, na samym początku realizacji unijnego obowiązku.

Do tej pory, jeśli w państwach członkowskich obowiązywały już przepisy w zakresie whistleblowingu, były one całkowicie różne. Celem Dyrektywy jest wprowadzenie minimum legislacyjnego, które powinno być spójne na terenie całej UE. Jednocześnie dyrektywa pozostawia państwom członkowskim dużą swobodę w ostatecznym kształtowaniu rozwiązań i przepisów prawnych.

Sygnaliści pod ochroną

Niektóre państwa członkowskie uważają, że ochrona sygnalistów powinna być szersza w stosunku do przepisów dyrektywy. Np. niemiecka minister sprawiedliwości postuluje za rozszerzeniem przepisów ochronnych, aby obejmowały one nie tylko naruszenia prawa unii, ale również naruszenia prawa niemieckiego. Inne państwa członkowskie skłaniają się natomiast do implementacji dyrektywy 1 : 1, bez wprowadzania dodatkowych rozszerzeń. Szwecja rozważa rozszerzenie nowych regulacji tak, aby miały one zastosowanie do naruszeń mających miejsce poza granicami kraju. Estonia z kolei zamierza wprowadzić prawo horyzontalne, które poszerzy pierwotny zakres dyrektywy i wprowadzi ochronę dla zgłaszających wszelkie przestępstwa – sygnaliści bez obaw będą mogli informować o naruszeniach. Na ten moment nie wiemy, jak do implementacji przepisów dyrektywy podejdzie polski ustawodawca i który model wdrożenia zastosuje.

Jest też kilka państw członkowskich, które znacznie wyprzedzają resztę etapem zaawansowania prac. Np. w Czechach Rząd zatwierdził projekt ustawy o ochronie sygnalistów, który będzie aktualnie omawiany przez Izbę Poselską.

Sygnaliści i ich ochrona prawna to zagadnienia, do których kraje UE mają różne podejście. Są Państwa, które zastanawiają się, czy wdrożenie przepisów powinno odbyć się przez przyjęcie odrębnej dedykowanej ustawy, czy też poprzez wprowadzenie zmian w obowiązującym prawodawstwie. Za wprowadzeniem oddzielnego aktu prawnego opowiada się Szwecja. Natomiast za zmianami w dotychczasowych regulacjach optują Chorwacja, Łotwa oraz Słowenia. W naszej ocenie, nie ma tutaj lepszej i gorszej drogi wprowadzającej nowe przepisy. Pewne jest, że wdrożenie powinno być dokonane w sposób możliwie prosty i przejrzysty zarówno dla sygnalistów, jak i przedsiębiorców, u których funkcjonuje system whistleblowingowy.

Nowe regulacje z pewnością będą się wiązały z licznymi wyzwaniami dla przedsiębiorców – technicznymi, technologicznymi ale przede wszystkim socjalnymi. Aby przekonać pracowników, że zgłaszanie nieprawidłowości ma sens potrzeba czasu, dlatego mamy nadzieję, że nasz ustawodawca nie karze nam długo czekać na projekt ustawy, a sygnaliści już wkrótce będą mieli zapewnioną ochronę prawną.